- Safieszam się - tak nazwała swoją porażkę Kasia. Topiliśmy w Wiśle Marzannę, a wraz z nią spisane na kartkach porażki dzieci AKADEMII PRZYSZŁOŚCI. Dzieci z zapałem kreśliły koślawe litery. Nie rozumiałem tego "safieszam się". Kasia wytłumaczyła mi - Po prostu zawieszam się i nauka nie wchodzi mi do głowy.

Skąd znała takie słowo? Widzę, jak ktoś nad nią stoi i podniesionym głosem mówi: nie zawieszaj się! Kasia z ogromną determinacją cisnęła do Wisły Marzannę ze swoją porażką. Zobaczyłem w dzieciach ogromne pragnienie Zmartwychwstania. Porażki nie wynikają ze złej woli. Dzieci odchodziły znad Wisły z ulgą i radością. A nuż się uda...

Wszystkim życzę takiego święta Zmartwychwstania, "złożenia do grobu" porażek i podjęcia decyzji o Nowym Narodzeniu. Zmartwychwstanie to była wspólna praca Ojca i Syna. Syn wstał dla Ojca, a Ojciec wspierał Syna. Życzę Wam Zmartwychwstania dla kogoś i z kimś.

ks. Jacek WIOSNA Stryczek

Przeczytaj rozważania ks. Jacka WIOSNY Stryczka "Ekstremalna Droga Krzyżowa: Ideały i poświęcenie".

Kwiaty to piękny prezent na ślub. Ale nie sposób ich porównywać ze szczerym uśmiechem dziecka...

Czytaj więcej >>
 
Odkładasz PIT-a na ostatnią chwilę? Myślisz o rozliczeniu, jak o drodze przez mękę? Ułatwimy Ci ją!

Czytaj więcej >>
 
Wspaniali Państwo. To niezmiernie ważne, że mogę być pomocny - napisał w niezwykłym liście pan Bogusław.

Czytaj więcej >>
 

Jesteś tutaj, ponieważ uważamy, że jesteś osobą, którą interesuje mądra pomoc i sensowne działania na rzecz innych. Jeśli się mylimy i nie chcesz otrzymywać tego typu informacji, kliknij na ten link.